Archiwum
Maj 2007
Lipiec 2007
Wrzesień 2007
Grudzień 2007
Styczeń 2008
Luty 2008
Marzec 2008
Kwiecień 2008
Maj 2008
Czerwiec 2008
Lipiec 2008
Sierpień 2008
Wrzesień 2008
Październik 2008
Listopad 2008
Grudzień 2008
Styczeń 2009
Luty 2009
Marzec 2009
Kwiecień 2009
Maj 2009
Czerwiec 2009
Lipiec 2009
Sierpień 2009
Wrzesień 2009
Październik 2009
Listopad 2009
Grudzień 2009
Styczeń 2010
Luty 2010
Marzec 2010
Kwiecień 2010
Maj 2010
Czerwiec 2010
Lipiec 2010
Sierpień 2010
Wrzesień 2010
Październik 2010
Listopad 2010
Grudzień 2010
Styczeń 2011
Luty 2011
Marzec 2011
Kwiecień 2011
Maj 2011
Czerwiec 2011
Lipiec 2011
Sierpień 2011
Wrzesień 2011
Październik 2011
Listopad 2011
Grudzień 2011
Styczeń 2012
Luty 2012
Marzec 2012
Kwiecień 2012
Maj 2012
Ostatnie wpisy
  • oda do rwy kulszowej
  • topielec
  • 23 kwietnia o osiemnastej
  • falstart
  • z piątku na poniedziałek
  • filandia
  • me, myself and I
  • musująca werwa dialogu
  • panie wiceministrze, ...
  • zrób jaskółkę...
Zakładki:
Blue też poleca
Antynoble
Co/kto w nauce piszczy
I believe I can fly
Inward hell is
Jak wychodować własną nerkę
Ke? komiks
Krowa a kapitalizm
Między michnikiem a rydzykiem
Nagrody Darwina
Nowa twarz przywraca do życia - siemionow
Ściągaj majtki nie Tiersena
Trochę dziwnej fotografi
W objęciach morfeusza
Z pamiętnika młodej kucharki
Ka(ta)rina poleca po raz drugi
Biegam w mini po lesie
Brak
Czy mówisz po polsku?
Daj dwie fajki
English to latin dictionary
bez cenzury
straszna sztuka
towar niezgodny z umową
translator rosyjsko-angielski
wirtualna klawiatura rosyjska
Hmm, how to say it?
Isel: blog językowy
KUCHNIA WEGETARIAŃSKA
Najlepsze tabele kaloryczne
Napisz mi smsa, i tak nie odczytam
Patrząc na kwiaty nad rzeką
Patrząc na kwiaty nad rzeką
Poeci walczącej warszawy
Pokolenie ikea
Ten od ksantypy
Tramwaj zwany podglądaniem
What's new, pussycat
Woody allen: co myślą plemniki
Yans
Zgorsetuj się - restyle
Znaj to z autopsji
Ka(ta)rina poleca po raz pierwszy
Apostazja.info - jak wypisać się z kk
Ave michnik
Centrum informacji anarchistycznej
Dziennik ateisty, czyli życie bez religii jest lepsze
Independent - polska kultura niezależna
Nie daj się grypie
Nietzschego zapiski o nihilizmie
Religiol
Rumi, czyli najlepsze buty we wszechświecie
Towarzystwo humanistyczne
Warszawiarnia, czyli o mojej miłości
Workout fitness - 8 minute abs
Wszystkie łóżka świata są moje
Wszystkie samochody świata są moje
Reportaże wyborczej
Dziecko? nie planuję
Dziewictwo.pl. raport
lodówka odpowiada echem
Idę, będąc nieco gruby
Kiedy seks już nas nie łączy
Kobieta to nie lampka, pstryk i działa
Kocham cię. zabijmy męża
Nacja kreacja
Niewychowanie seksualne
Seks, głupcze, seks
Siłę siłą odeprzeć wolno - de Virion
Sponsorowane
Uczennice w ciąży
Wal się, szkoło
Tagi
  • autostop
  • baks
  • bezsenność
  • Bóg
  • buty
  • chupacabra
  • ciąża
  • dialog
  • dziewictwo
  • dziubdzianie
  • egzystencjalnie
  • ekologia
  • feminizm
  • Freud
  • gagarin
  • gra w klasy
  • harcerstwo
  • Hegel
  • Kant
  • kij lucjana
  • kilka prawd o życiu
  • komedia w jednym akcie
  • kościół
  • kot
  • koty
  • Kubuś Puchatek
  • kura
  • literatura
  • Łódź
  • media
  • miiiiiiiłooość
  • nauka
  • oddajcie mi zielony płaszcz podobny do bramy trimfalnej
  • oddajcie mi zielony płaszcz podobny do bramy triumfalnej
  • odmiana liczebników
  • poezja
  • Poznań
  • prawo
  • proza
  • psychika niećwicząca mięsni Kegla
  • psychika niećwicząca mięśni Kegla
  • ratunku - egzystencjalnie!
  • religia
  • Roger Waters
  • rzeczpospolita obojga narodów
  • seks
  • studia
  • szalona skarpetka 13
  • śmierć
  • toster
  • Warszawa
  • woodstock


statystyka
Pisz swój dziennik w Internecie
Pisz blog
Dodaj blog do ulubionych
Wersja mobilna

Idę po z drewna kładce

to nie jest blog o butach
Kategorie: Wszystkie | Blue | Ka(ta)rina | alegorycznie
RSS
poniedziałek, 07 maja 2012
oda do rwy kulszowej

Należałoby zacząć od tego, że podobno nie mam prawa mówić czego nie lubię, bo to egocentryczne, niemodne tudzież niepoprawne politycznie (naprawdę sama nie wiem co bardziej).

Właśnie wróciłyśmy z Blue z podróży autostopowej nad Adriatyk. Wozwraszczenije. Tak naprawdę nie lubię tylko kilku rzeczy: moich nudnych studiów, mieszkania w jednym mieście dłużej niż dziesięć miesięcy, grzebania w mojej poczcie, popsutego roweru, zimnej herbaty, nastroju takiego jak dziś i powrotów właśnie. Zwykle równoczesne ziszczanie się tych warunków wydawało mi się mało prawdopodobne - może pocieszające jest chociaż to, że rachunek prawdopodobieństwa nie działa. Chyba w ogóle mało rzeczy działa.  


Kiedy mam bardzo zły humor, strasznie lubię bardzo smutne rzeczy. To znalazłam na portalu dla lesbijek:

Ostatnio sprawdzając czy dostałabym się na rusycystyczne studia doktoranckie trafiłam na zadanie: "Zidentyfikuj cytat: «Сегодня вечером на Патриарших прудах будет интересная история»". Dobrze by było.

Tagi: autostop oddajcie mi zielony płaszcz podobny do bramy trimfalnej
11:24, aftersunrise , Ka(ta)rina
Link Komentarze (3) »
środa, 25 kwietnia 2012
topielec

mówią
czas płynie
inni
czas leci

ja nie mówię

chwyciłam się jego skrzydeł
niczym brzytwy

Tagi: egzystencjalnie poezja
10:55, aftersunrise , Blue
Link Dodaj komentarz »
wtorek, 03 kwietnia 2012
23 kwietnia o osiemnastej

ośmielę się zaprezentować pachnące farbą drukarską autorskie "Poezje". Widzimy się w Bibliotece Publicznej w Ostrowie Wielkopolskim.

Zaproszenie pozwolę sobie poprzeć Andrzejem Bursą:

 

"Dyskurs z poetą"

Jak oddać zapach w poezji... 
na pewno nie przez proste nazwanie
ale cały wiersz musi pachnieć
i rym
i rytm
muszą mieć temperatury miodowej polany
a każdy przeskok rytmiczny
coś z powiewu róży
przerzuconej nad ogrodem

rozmawialiśmy w jak najlepszej symbiozie
aż do chwili gdy powiedziałem:
"wynieś proszę to wiadro
bo potwornie tu śmierdzi szczyną"

możliwe że to było nietaktowne
ale już nie mogłem wytrzymać  

Tagi: poezja
22:45, aftersunrise , Ka(ta)rina
Link Komentarze (1) »
niedziela, 01 kwietnia 2012
falstart

Nici z Porządków. Gdzieś w na osiedlu Zwycięstwa przegrałam z lenistwem.

Tagi: Poznań
20:38, aftersunrise , Blue
Link Dodaj komentarz »
sobota, 31 marca 2012
z piątku na poniedziałek

Poczułam się dziś mieszkańcem prawdziwego akademika. Wstałam o 7, jak Bozia przykazała, wychodzę po pieczywo, a tam... karaoke w kuchni. Jeszcze, bo chyba nie już. Z negatywnych skutków poczucia wspólnoty - zwiększyła mi się niebezpiecznie tolerancja na brud, dlatego dzisiejszy dzień ogłaszam oficjalnie Sobotą Porządków Wiosennych.

 

Ach, i doskwiera mi ostatnio nieznośna lekkość butów.

Tagi: egzystencjalnie Poznań studia
08:18, aftersunrise , Blue
Link Dodaj komentarz »
poniedziałek, 05 marca 2012
filandia

"El muro" poinformowała mnie przyklejona na ścianie karteczka. Bardzo dużo ich padło ofiarą mojego szału nauki nowych (pierwszych) słówek po hiszpańsku. Zarówno karteczek, ścian, jak i zmysłów estetycznych gości. Ale to i tak pocieszający widok, taka karteczka. Piszesz, przyklejasz i voila - zdefiniowane.Nie miałabym nic przeciwko ekspansji zdefiniowanego.

Przy okazji zastanawiam się, kto o 22:47 zaczyna narzekać na problemy ze snem. Poza mną, oczywiście. 

Tagi: psychika niećwicząca mięsni Kegla
23:13, aftersunrise , Blue
Link Komentarze (1) »
sobota, 03 marca 2012
me, myself and I

"W domu Turowskich najczęściej mówi Marta, jej mąż jest raczej małomówny. Ich strategię komunikacyjną określa zdanie Janka wypowiedziane na samym początku ich znajomości: >Ty sobie miej te swoje prawdy, a ja ci będę mówił, jak jest<. Marta zapisała je w zeszycie."

(z jakiegoś reportażu GW) 

 

Podpisałam dziś umowę, na mocy której wystrzeliłam w przestrzeń kosmiczną prawa autorskie do wszystkich moich tekstów. Nie został mi nawet przecinek, stąd ta paskudna wtórność. 

Tagi: poezja
21:18, aftersunrise , Ka(ta)rina
Link Dodaj komentarz »
piątek, 17 lutego 2012
musująca werwa dialogu

Dialog 307

D podczas wizyty u mej najdroższej Walentynki (jestem w trakcie tworzenia "listy dziesięciu powodów, dla których Blue jest lepsza od mężczyzn), ofiarowawszy jej tuż po przekroczeniu progu akademika talerz wypełniony po brzegi świeżo usmażonymi chrustami. 

B: hmm... wiesz co, to może tak wygląda, ale...
D: ?
B: jak kiedyś nie będziesz miała jedzenia, a będziesz chciała przyjść, to nie krępuj się. wpuszczę cię

 

Dialog 308

D po zejściu ze stoku. Gościnnie występuje T, który jest dojrzalszą wersją szwendającego się po blogu w postaci literki M Michała. 

D: co za warunki! mam zamarznietą skórę twarzy, zobacz jak wyglądam! wieje straszliwie. zamarzłam!
M: może chcesz po jakiś specyfik do twarzy do apteki się przejść?
D: nieeeee, polegam na kremie nivea. i modlitwie
T: może poprzestań na samej modlitwie. wiele kwestii ci się wyjaśni

 

Tytułowe acz nienachalne zapożyczenie z "Dwóch panów B." Hemara. Cóż począć; życie jest ciężkie, a na końcu się umiera. Nie mam ochoty, nie chce mi się, zarobiona jestem, jak mawiano w starych polskich filmach. Podobno wszystko jest w mniejszym lub większym sensie cytatem. Podobno cała nowożytność jest przypisem do Platona. Coś w tym jest: wyobrażam sobie Platona jako głodnego zarośniętego brudasa, który siedzi w tej słynnej jaskini, nie wie co ze sobą zrobić i podrzyna gardła kurom-ideom.

Tagi: dialog kura ratunku - egzystencjalnie!
00:59, aftersunrise , Ka(ta)rina
Link Komentarze (2) »
poniedziałek, 23 stycznia 2012
panie wiceministrze, wiceministerstwo się pali

Koterski genialnie odtwarza sposób, w jaki się komunikujemy, a raczej, w jaki już dawno przestaliśmy się komunikować. Jest niesłychanie czujny na kalki językowe. Najlepszy przykład metody Koterskiego podaje on sam: jeśli ktoś zacznie zdanie "wystąpienie ministra spotkało się z...", druga osoba dokończy bez wahania "...gorącym przyjęciem". I tylko Koterski napisze: "Wystąpienie ministra spotkało się z gorącym kotletem".

(M. Sadowska w jakimś szmatławcu) 

 

I kilka prawd o życiu:

1) Nieprawda, że trudno jest strzelić komuś w nogi - kiedy jeszcze trenowałam strzelectwo, podczas jakiejś imprezy pijany Wacek strzelił z mojej treningowej wiatrówki prosto w mały palec u nogi jakiegoś faceta. Z mojego balkonu. Z odległości ponad pięćdziesięciu metrów. Prawie po ciemku. Z wyłamaną szczerbinką. Najtańszym śrutem kupionym u jakiegoś podejrzanego typa na ostrowskim targu. Da się? Da się. 

2) Każdy człowiek, z którym się zgadzam, został nazwany przez Michała psychopatą/w ciągu dziesięciu minut od aktu zgody zostanie nazwany przez Michała psychopatą.

3) Demokracja to ustrój, w którym każdy może powiedzieć co myśli, nawet jeśli nie myśli.

Tagi: kilka prawd o życiu
01:29, aftersunrise , Ka(ta)rina
Link Dodaj komentarz »
poniedziałek, 16 stycznia 2012
zrób jaskółkę...

Jeżyce mnie zaskoczyły. Niby takie brudne i podejrzane i pełne niesprzątających po swoich psach właścicieli a jak pada deszcz osiągające apogeum posępności ze swoimi popękanymi chodnikami i niedziałającymi lampami z wystającymi na rogach wąskich ulic pijaczkami i bezdomnymi popychającymi przed sobą stare wózki dziecięce i parkującymi samochodami wypełniającymi każdą lukę i głośnym hip-hopem którym raczą sąsiadów mieszkańcy z przeciwka, były wczoraj wręcz banalnie i pretensjonalnie... urocze.

A wina za to wszystko spada na śnieg. Albo i na odwrót.

 

... a wiosna przyjdzie szybciej!

Tagi: Poznań
20:19, aftersunrise , Blue
Link Dodaj komentarz »
sobota, 14 stycznia 2012
mniam mniam

Dialog 306

Ćwiczenia z biochemii pt. "Izolowanie plazmidowego DNA". W trakcie zabawy ze świeżo wyhodowanymi bakteriami E.coli; P-prowadzący i K-kolega

P:(próbując zmusić nas o 6 pm do logicznego myślenia z raczej opłakanym skutkiem) Powiedzcie mi państwo, po co nam ta glukoza w roztworze?
K: pokarm dla bakterii?
P: nie będziemy ich karmić, skoro zaraz w okrutny sposób je uśmiercimy dla DNA
K: może to ostatni posiłek?

 

Wszyscy mają sesję, mam i ja!

Tagi: dialog nauka studia
09:46, aftersunrise , Blue
Link Dodaj komentarz »
wtorek, 10 stycznia 2012
historyjka

Malutki kronopio szukał klucza do furtki od ulicy w szufladce w nocnym stoliku, w nocnym stoliku w sypialnianym, w sypialnianym w domu, w domu przy ulicy.

Tu musiał się zatrzymać, bowiem żeby wyjść na ulicę, potrzebował klucza od furtki.

J. Cortazar

 

Dialog 304

A - anglistka, K - kolega z grupy

Zajęcia z angielskiego medycznego; w trakcie omawiania zasad gry z "Bękartów Wojny", tylko na bardzo, bardzo różowych karteczkach przyklejanych na czoło wpisywało się nazwy anatomiczne. ("Skoro jestem częścią układu trawiennego, czy w trakcie jedzenia przechodzi przeze mnie pokarm?")

A: teraz rozdam Wam te karteczki samoprzylepne w kolorze, hmm, nie wiem, jak go nazwać, oczojebnym?
K: (wywracając oczami, udając zdegustowanego) ech..., jaskrawym!

Tagi: dialog proza studia
13:08, aftersunrise , Blue
Link Dodaj komentarz »
niedziela, 08 stycznia 2012
nieprzysiadalność

Niech będzie, powiem:
Prawdziwa samotność jest trudna do przyjęcia, ale raz przyjęta wynagradza. Czesław Miłosz.
(Teraz czuję się, jakbym się rozebrała przed kamerami).

 

Tagi: poezja psychika niećwicząca mięsni Kegla ratunku - egzystencjalnie!
23:53, aftersunrise , Ka(ta)rina
Link Komentarze (3) »
czwartek, 29 grudnia 2011
na jasnych, bujnych traw pościeli

Z prawej mej strony i z lewej mej strony niezmienne widoki: połacie łóżka. Podziwiam sufit z poziomu górujących nad wszechświatem fałdowań poduszek. Moją ulubioną zabawą jest układanie się wzdłuż przekątnych łóżka. Wyobrażam sobie, że jestem ograniczoną jedynie okręgiem głowy, prawie niewidoczną, cienką półprostą, z której wystają jedynie powiększone węzły chłonne. Wystającą ręką ścieram kurz z nizin podłogi.  

21:51, aftersunrise , Ka(ta)rina
Link Dodaj komentarz »
środa, 21 grudnia 2011
chasing pavements

Ania versus Okna

Właśnie spadł pierwszy śnieg tej zimy!

Tagi: miiiiiiiłooość
11:18, aftersunrise , Blue
Link Dodaj komentarz »
 
1 , 2 , 3 , 4 , 5 ... 32
następne
Blox.pl
poprzedni blog załóż bloga następny blog