|
Archiwum
Ostatnie wpisy
Zakładki:
Blue też poleca
Ka(ta)rina poleca po raz drugi
Ka(ta)rina poleca po raz pierwszy
Reportaże wyborczej
Tagi
|
to nie jest blog o butach
poniedziałek, 23 stycznia 2012
Koterski genialnie odtwarza sposób, w jaki się komunikujemy, a raczej, w jaki już dawno przestaliśmy się komunikować. Jest niesłychanie czujny na kalki językowe. Najlepszy przykład metody Koterskiego podaje on sam: jeśli ktoś zacznie zdanie "wystąpienie ministra spotkało się z...", druga osoba dokończy bez wahania "...gorącym przyjęciem". I tylko Koterski napisze: "Wystąpienie ministra spotkało się z gorącym kotletem". (M. Sadowska w jakimś szmatławcu)
I kilka prawd o życiu: 1) Nieprawda, że trudno jest strzelić komuś w nogi - kiedy jeszcze trenowałam strzelectwo, podczas jakiejś imprezy pijany Wacek strzelił z mojej treningowej wiatrówki prosto w mały palec u nogi jakiegoś faceta. Z mojego balkonu. Z odległości ponad pięćdziesięciu metrów. Prawie po ciemku. Z wyłamaną szczerbinką. Najtańszym śrutem kupionym u jakiegoś podejrzanego typa na ostrowskim targu. Da się? Da się. 2) Każdy człowiek, z którym się zgadzam, został nazwany przez Michała psychopatą/w ciągu dziesięciu minut od aktu zgody zostanie nazwany przez Michała psychopatą. 3) Demokracja to ustrój, w którym każdy może powiedzieć co myśli, nawet jeśli nie myśli.
poniedziałek, 16 stycznia 2012
Jeżyce mnie zaskoczyły. Niby takie brudne i podejrzane i pełne niesprzątających po swoich psach właścicieli a jak pada deszcz osiągające apogeum posępności ze swoimi popękanymi chodnikami i niedziałającymi lampami z wystającymi na rogach wąskich ulic pijaczkami i bezdomnymi popychającymi przed sobą stare wózki dziecięce i parkującymi samochodami wypełniającymi każdą lukę i głośnym hip-hopem którym raczą sąsiadów mieszkańcy z przeciwka, były wczoraj wręcz banalnie i pretensjonalnie... urocze. A wina za to wszystko spada na śnieg. Albo i na odwrót.
... a wiosna przyjdzie szybciej!
sobota, 14 stycznia 2012
Dialog 306 Ćwiczenia z biochemii pt. "Izolowanie plazmidowego DNA". W trakcie zabawy ze świeżo wyhodowanymi bakteriami E.coli; P-prowadzący i K-kolega P:(próbując zmusić nas o 6 pm do logicznego myślenia z raczej opłakanym skutkiem) Powiedzcie mi państwo, po co nam ta glukoza w roztworze?
Wszyscy mają sesję, mam i ja!
wtorek, 10 stycznia 2012
Malutki kronopio szukał klucza do furtki od ulicy w szufladce w nocnym stoliku, w nocnym stoliku w sypialnianym, w sypialnianym w domu, w domu przy ulicy. Tu musiał się zatrzymać, bowiem żeby wyjść na ulicę, potrzebował klucza od furtki. J. Cortazar
Dialog 304 A - anglistka, K - kolega z grupy Zajęcia z angielskiego medycznego; w trakcie omawiania zasad gry z "Bękartów Wojny", tylko na bardzo, bardzo różowych karteczkach przyklejanych na czoło wpisywało się nazwy anatomiczne. ("Skoro jestem częścią układu trawiennego, czy w trakcie jedzenia przechodzi przeze mnie pokarm?") A: teraz rozdam Wam te karteczki samoprzylepne w kolorze, hmm, nie wiem, jak go nazwać, oczojebnym?
niedziela, 08 stycznia 2012
Niech będzie, powiem:
czwartek, 29 grudnia 2011
Z prawej mej strony i z lewej mej strony niezmienne widoki: połacie łóżka. Podziwiam sufit z poziomu górujących nad wszechświatem fałdowań poduszek. Moją ulubioną zabawą jest układanie się wzdłuż przekątnych łóżka. Wyobrażam sobie, że jestem ograniczoną jedynie okręgiem głowy, prawie niewidoczną, cienką półprostą, z której wystają jedynie powiększone węzły chłonne. Wystającą ręką ścieram kurz z nizin podłogi.
środa, 21 grudnia 2011
wtorek, 13 grudnia 2011
sobota, 10 grudnia 2011
środa, 07 grudnia 2011
Dialog 303 Po króciutkim spotkaniu z Mandym (M) w teatrze, gdzież to zrelacjonowano mi ostatnie poczynania Mandy'ego na lekcjach prowadzonych przez znanego mi skądinąd nauczyciela (F). Nauczyciel ów, o ile dobrze zrozumiałam, wprowadził skomplikowany system oceniania klasówek, zamiast konwencjonalnych ocen używając liter alfabetu oznaczających stopień zaangażowania w przedmiot, na przykład - literka "W" oznacza, że test został zdany "warunkowo". M: (odnalazłszy na swojej kartkówce literkę "Z", zwraca się do nauczyciela z prośbą o wyjaśnienie tajemniczego skrótu) proszę pana?
sobota, 03 grudnia 2011
Obiecane i zaległe Dialog 301 Obiecane. Ania i M. wracając Skądśtam. M.: A wiesz, skąd wzięły się bary bistro? (brak reakcji wskazującej na choćby szczątkową wiedzę) Gdy w 1815 Paryż był pod okupacją Rosjan, a ci gościli się w tamtejszych kawiarniach, krzyczeli na kelnerów "bystro, bystro!", żeby szybciej obsługiwali.
Dialog 302 Właściwie nie dialog, a niezależna jednostronna wymiana SMS-ów. Myślę, że na jej podstawie można by wysnuć wniosek, że poziom czułości w kontaktach jest odwrotnie proporcjonalny do stopnia znajomości. Przed dwudniową imprezą organizowaną przez Michała i Karinę dostałam dwie wiadomości o treści: V: "Droga Blue, ze względu na sklerozę moją do lat proporcjonalną, prośbę o zabranie przez was ręczników mam. Pozdrawiam, Michał" D: "weź swój ręcznik"
czwartek, 24 listopada 2011
Stooo laaaat Dialog 300 K - karnista prowadzący zajęcia, posiadający najbardziej prawnicze imię na świecie K zwraca się do G po odpytaniu gromadki pretendentów do stanowiska ministra sprawiedliwości*. K: czy słyszała pani o pomyśle wprowadzenia obowiązku płatności abonamentu za telewizję wraz z rachunkami za prąd?
czwartek, 17 listopada 2011
Kilka dni temu niespodziewanie wyszło na jaw, że mamy w Polsce bardzo złą ustawę regulującą kwestię zgromadzeń, w której ustawodawca bez troski o życie, zdrowie i mienie zezwala ekstremistom na pozarzynanie bogu ducha winnych obywateli. Pomijając namiętnie forsowaną przez media myśl, jakoby jakiś organ w Polsce był zobowiązany do wydawania zezwolenia na odbycie zgromadzenia (nie istnieje w polskim prawie coś takiego, jak wydanie zezwolenia na odbycie zgromadzenia) - deja vu: Poza tym należy pamiętać, że wszyscy mają rację i twarde-prawo-ale-prawo.
Jest prawie druga w nocy. Dru-ga-wno-cy; Idę witać kręgosłup mojej Gindry.
wtorek, 15 listopada 2011
Zasłyszane, przeczytane: Siedzą 3 kwarki na ławce i nagle jeden z nich znika. Wchodzi hel do baru. Barman mówi, że takich nie obsługuje. Dlaczego niedźwiedź się nie rozpuszcza w benzynie? I moje ulubione z cyklu "Twoja stara..." - Twoja stara nosi torebkę od Bowmana
Linia ma być gruba i wyraźna a forma krótka i... po prostu krótka.
środa, 02 listopada 2011
|